Dzisiaj przybłąkał się do mnie mały kundelek, a tak dokładniej sunia przy nadziei. Był czarno biały, chudy i malutki i zapowiada się że zemną zostanie.
podobny tylko starszy, grubszy bo w ciąży i bez ,,krawatki"
Z wyprzedzeniem ! dzis dostała obiecane papugi. Musze jeszcze ochłonąć ze szczęścia, jednak zamiast papug górskich jak nazwał je mój tata są to papugi kozie. Jednak jest jeden minus, czytając o nich dowiedziałam się że mają od 4 - 9 młodych. Więc trzeba pomyśleć o powiększeniu klatki. Sorrki za nieobecności ale i tam mało osób na to wchodzi więc trudno narks.
Ostatnio się dowiedziałam że w sobotę bd miała nowe ....................... PAPUGI !!!. Nie chce mi się wklejać zdjęcia jak będą wyglądały ale to papugi górskie. Rosną do 40 cm. Nie mogę się doczekać soboty!!!!!
Dzisiaj prawie cały dzień siedziałam przy książkach. I tak udając że się uczę pojawiła się myśl : ,,nie wiem kto wymyślił szkołę ale wiem że zmarnował swój czas, bo poco zakówać na sprawdziany kiedy po maturze i tak to wszystko zapomnimy. To jak napełnić dziurawe wiadro aż po brzegi lecz po czasie i tak sie ta woda z niego sama wyleje."
Dzisiaj nie zdarzyło się nic ciekawego, poza ........ niczym, mówię że nic. Wpadłam na pomysł aby wybrać się na dłuuuu...gi spacer, ale tak szczerze uszłam 5 metrów i wróciłam bo odechciało mi się chodzić. :)
Ostatnio cały dzień spędziłam na łażeniu po Zielonej Górze, a dziś byłam na łyżwach. Pobiłam własny rekord na wywracanie się na lodzie z 20 na 3. Nawał nauki i nic poza tym. Post krótki ale jest. ;)